Dzisiaj mamy: Piątek 24.11.2017

Na budowie kolejki pracuje dwadzieścia osób. Kolej wąskotorowa wraca zgodnie z planem

IMG 4284Roboty ziemne na budowie kolejki wąskotorowej dobiegają końca. W marcu powinny pojawić się tam pierwsze szyny. Jeżeli unikniemy nieprzewidzianych problemów, termin uruchomienia atrakcji w pierwszy weekend czerwca, wydaje się niezagrożony.

Przypomnijmy. Budowa pierwszego odcinka Kolei Parkowej, demontaż starej trasy, oraz projekt całości nowej, kosztują 2,4 miliona złotych. W pierwszym etapie – już za kilkanaście tygodni – zostanie uruchomiony odcinek między wesołym miasteczkiem a zoo. Jego długość wynosi około dwa kilometry. Kolejne odcinki będą reaktywowane w następnych latach.

Roboty ziemne polegały na wybraniu starej nawierzchni do głębokości około 60 centymetrów. Obecnie, po wykonaniu badań nośności gruntu, trwa zabudowywanie tzw. warstwy niesortu, czyli ochronnej. Na niej, już wkrótce będzie montowana nawierzchnia torowa – podkłady i szyny.

– Będzie klasyczna, podobna wizualnie do tej, którą dysponuje PKP – tłumaczy Fryderyk Gajdzik, kierownik budowy z firmy Tor Mysłowice, która wykonuje prace. W porównaniu do starej wąskotorówki, zmieni się rozstaw torów, z 900 milimetrów na 785. Obecnie zabudowywane są też odwodnienia. W okolicy przebiegają jednak kable i pracownicy muszą kopać ręcznie.

Zakończenie prac przewidziano na kwiecień.

– Termin raczej nie jest zagrożony. Szyki może nam pokrzyżować pogoda: ulewy, mrozy, bardzo duże opady śniegu. Trzeba też jasno powiedzieć, że park nie jest łatwym miejscem na takie prace. Musimy uważać na drzewa, nie wszędzie można dojechać – przyznaje Gajdzik i dodaje, że zgodnie z harmonogramem, pierwsze tory wąskotorówki powinniśmy zobaczyć na początku marca.

– Na budowie pracuje stale około dwudziestu osób – mówi kierownik. Gajdzik tłumaczy, że jego firma budowała Krośnicką Kolej Wąskotorową koło Milicza. – Ona również jest zlokalizowana w scenerii parkowej. Rozstaw torów wynosi bodaj 788 mm – mówi. – Sama kolejka jest krótsza, ale ma zamykane pętle. Od uruchomienia byliśmy tam chyba dwa razy. Zainteresowanie jest spore – przyznaje.